Pierwsza podróż Mikołaja...
w dół inkubatora :)
Dzisiejsza wizyta Mamy Luizy w szpitalu miała niespodziewany przebieg.
Mikołaj zjechał w pochylonym inkubatorze do jego krawędzi i wyciągnął sobie sondę żywieniowa. Mama jak to zobacza, zamiast zająć się od razu dzieckiem, stała i się śmiała, bo dziecko, choć z pełną pieluchą i z nogami poza legowiskiem, to uśmiechnięte i zadowolone z siebie :)
Po krótkiej interwencji wszystko wróciło do normy... i tak się zakończyła przygoda urwisa Mikołaja...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment