Ćwiczeń ciąg dalszy...
Chłopaki karmione smoczkiem mogą lekko schudnąć... a tutaj niespodzianka: kolejne tycie :) Szymon +10g, Mikołaj +40g.
Smoczkowanie idzie im coraz lepiej:
Szymon już nie jest w ogóle karmiony sondą i ma zwiąkszane porcje mleka.
Mikołaj, z uwagi na swoją wagę, dokarmiany jest jeszcze sondą, ale jak tylko dostanie butelkę to opróznia wszystko do dna :)
Oby tak dalej...
Dzisiaj tata z aparatem przyszedł po karmieniu, więc zdjęcia przedstawiają tylko śpiące bobasy...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment